niedziela, 14 czerwca 2015

Julia

 suknia balowa Julci
 historia u mnie się powtarza,panikuję z materiałem co najmniej miesiąc wcześniej a póżniej splot wydarzeń i szycie na ostatnie dni
 tu jeszcze roboczo bez dekoracji

 i juz wczasie dekorowania

 zdjęcia jednak przekłamują kolor na żywo bardziej intensywny


 i z fryzurką



wtorek, 19 maja 2015

moja mała księżniczka Anna

 Po moim wielkim szyciu odwiedziła mnie moja wnusia Wiktoria.oglądając zdjęcia z występów zachwyciła się suknią księżniczki Anny
 już na drugi dzień jechałyśmy na zakupy!materiał musiał być taki jak na zdjęciach
 jak robiłyśmy przymiarkę to już poleciała do z tym brzuchem pochwalić się sąsiadce-he he
 no i suknia udana,mało tego,wszędzie z nią jeżdzi-w torbie-i od razu się przebiera ten mój skarbek
 a babcia ma za zadanie dokupić odpowiednie włosy do niej
 suknia jest co dzień w użyciu to chyba najlepsza rekomendacja
 a tu już chwalę się moim wnusiem,urodzony wędkarz
 zimno było jak pojechałam z nim nad jezioro.złapał cmoknął w pyszczek i wypuścił do wody.
pozdrawiam serdecznie

niedziela, 10 maja 2015

Jaś i Małgosia i Hubertus

 witam,witam dziś jeszcze zdjęcia Jasia i Małgosi.w całej okazałości Milena i Kacper w roli głównej
 a tu proszę mój Hubertus....ha ha Hubert ma piękny kostium,nazwałam go tak od jego imienia.pół czarny pół granat
 Jaś troszkę łobuziak
 Alicja w zastępstwie kontuzjowanej Igi
 i proszę tu widać że to prawdziwi tancerze
 Hubertus przodem
 Oliwia
 czarownica rządzi



 mam nadzieję że zdjęcia pokazują a raczej przybliżają jaki to piękny taniec





środa, 29 kwietnia 2015

Jaś i Małgosia

 dziewczyny,dochodzę dopiero do siebie,uspakajam głowę,to wcale nie tak łatwo i szybko.półroczny szał i teraz bez adrenaliny nic się nie mogę zebrać.pomału posegreguję zdjęcia-tańcami
 dziś Jaś i Małgosia.bajka znana
 pierwsza wersja stroju..opaski z serduszkami,rękawiczki z bufkami-wymyśliłam a nie pomyślałam że jedna para fajnie ale przeszło 20 to koszmar ale zrobiłam
 w pierwszej wersji spódniczka z przedłużanym tyłem nie sprawdziła się
 to są małe dzieci przy samodzielnym przebieraniu tył leciał gdzie chciał
 druga wersja lepsza.dół równy
 a te serca naszywane na osobnych klinach,a było ich było

body też strasznie pracochłonne i wszystko z meszku.kto szył z niego to wie
 w bajce dzieci idą lasem,rzucają okruszki zaznaczając drogę-u nas te okruszki zbierały kruki-nasze kruki to dzieło p.Doroty,która robi super dzioby-jak prawdziwe
 ale nie udało się,czarownica ich naszła....
 czarownica moja nie straszna tylko piękna-zdradzę że przeszło trzy dni mi zajęły lamówki i zdobienia.zdjęcie te jeszcze nie oddaje jej całego uroku.postaram się o inne.kołnierz stojący 3D szyłam pierwszy raz i super udany polecam
a to jedyne jak na razie zdjęcie Jasia i Małgosi jakie na dziś znalazłam