sobota, 2 listopada 2013

mój pas hiszpański na Turnieju

 witam,byłam ostatnio na turnieju tańca -cudowna impreza,to już mój drugi turniej i jeszcze mi mało ale za to ogromnie mi miło że jestem zapraszana
 na ten turniej doszywałam kilka rzeczy.pierwszy to pas.ja wzorowałam się z pamięci z pasa hiszpańskiego który szyty dla mężczyzn do smokingu różni się tylko tym że prawdziwy ma przód w układane pliski.ten zmodyfikowałam na nasze a raczej szczuplutkiej tancerki potrzeby
 pas musi mieć 3 warstwy
 zapięcie na haftki
 ja ręcznie i jeden rząd.powinien być na taśmie 3 rzędowej
 różyczka moje dzieło.chodziło o to żeby wszystkie dodatki były z tego samego materiału
 przy okazji body dopasowywałam




 i szal
 ach ten szal po prostu szalony materiał.cały musiałam opalać
 tu dziurka do przewinięcia szala
 a tu już balety....
 widzicie jak pięknie się układa jestem bardzo zadowolona


te zdjęcia robiłam ja ale czekam na lepsze.buziaki

czwartek, 31 października 2013

Sal Bożonarodzeniowy


 no i zapisałam się,nie wytrzymałam.bardzo spodobało mi się te wyszywanie salowe.a ta dziewczyna kochana  Diana szybciutko mi dosłała wzór i trzeba się brać. wzór tak mi się podoba że już robię .Tym razem kanwa oliwkowa,dostałam ją od starszej pani,kanwa ma swoje lata i wiecie jakie były oka !!!!

ale trudno najwyżej będzie bieżnik!




tu wzorek
tu orginał,może kogoś zachęcę.i zaglądajcie do Diany bardzo kreatywna osóbka.pozdrawiam

poniedziałek, 14 października 2013

pantera super kot

 pierwsze zdjęcie akurat dupki jeszcze bez cekinów
 zakończenia rękawków i nogawek listwą przepikowaną żeby ładniej cekiny wyglądały
 dziś pantera-super kot

 brzuch też w cekinach

 chusteczka z uszkami
 i moja modelka





 strój dla mniejszej dziewczynki a na Juli już naciągnięty-ważne że jeszcze się zmieściła




nic nie dodaję zdjęcia mówią same za siebie.pa pa

haft w ramce

trochę to trwało ale się doczekało,obrazek oprawiony.muszę się przyznać że przeżyłam chwile grozy gdy przy pranie napis zaczął puszczać farbę-dosłownie.w ostatniej chwili mi się przypomniało że trzeba zimną wodą lać a następnie namoczyłam w wodzie zimnej z octem.i uratowany!!! 
powiem Wam że uroczy,śliczny,bajkowy.....jutro jedzie ze mną do wnuczki